Odległy termin wizyty u lekarza? Rząd zapłaci za prywatne leczenie

Odległy termin wizyty u lekarza? Rząd zapłaci za prywatne leczenieUdostępnij
instagram.com

Wizyta prywatna a NFZ? Czyżby czekały nas zmiany? Okazuje się, że resort zdrowia rozważa pomysł płacenia za prywatną wizytę pacjenta u specjalisty.

Oczywiście tylko wtedy, gdy czas oczekiwania na leczenie w ramach NFZ jest za długi

Jeżeli nie będzie możliwości umówienia wizyty, badania bądź operacji w określonym czasie i nie będzie można także znaleźć wolnego terminu w innej placówce z kontraktem NFZ, wówczas pacjent będzie mógł zgłosić się do funduszu.

Odległy termin wizyty u lekarza? Rząd zapłaci za prywatne leczenieUdostępnij

instagram.com

Wizyta prywatna a NFZ? Zmiany mogłyby dotyczyć diagnostyki, czyli m.in. rezonans magnetyczny, tomograf lub zabiegi takie jak np. usuwanie zaćmy

Filip Nowak, szef mazowieckiego NFZ, przyznaje, że zainteresowanie jest spore: „już teraz do mazowieckiego oddziału zgłaszają się niepubliczne placówki po kontrakt z funduszem. To jednak może nadal nie wpłynąć na skrócenie kolejek tak zauważalnie, jak liczy resort. Stąd pomysł, aby ustalić konkretne limity czasowe. W momencie, kiedy czas oczekiwania przekraczałby te limity, pacjent miałby możliwość szukania pomocy w prywatnej placówce.”

Resort jest jednak pełen obaw – boi się, że pojawią się polityczne zarzuty, że PiS prywatyzuję służbę zdrowia. 

Wizyta prywatna a NFZ? Pewnie nie dziwi nikogo fakt, że od zawsze łączenie strefy publicznej i prywatnej w zdrowiu nie wszystkim się podoba.

Odległy termin wizyty u lekarza? Rząd zapłaci za prywatne leczenieUdostępnij
instagram.com

Co więcej nikt z resortu oficjalnie nie potwierdza, że trwają pracę nad wyżej opisanym pomysłem

W nieoficjalnych rozmowach słyszy się o nowej koncepcji – Rzeczywiście pomysł się pojawił – potwierdza DGP jeden z urzędników Ministerstwa Zdrowia.