Kategorie Zdrowie

Koronawirus coraz bliżej Polski. Liczba ofiar śmiertelnych wciąż rośnie

Cały świat mówi o wirusie, który po raz pierwszy wykryto w chinach. Narodowa Komisja Zdrowia Chin podała właśnie, że liczba osób zakażonych koronawirusem wzrosła do ponad 830 przypadków, z czego 26 było śmiertelnych. Tymczasem przypadki zachorowań odnotowywane są coraz bliżej naszego kraju! Czy mamy się czego obawiać? Światowa Organizacja Zdrowia uspokaja.

Koronawirus – co to takiego?

Wstępne ustalenia mówią, że koronawirus po praz pierwszy przedostał się do ludzkiego organizmu w wyniku spożycia nieświeżych owoców morza z lokalnego targu w mieście Wuhan w Chinach. Inne źródła podają, że źródłem koronawirusa mogą być nietoperze, które są podawane właśnie w Wuhan. Do sieci trafiło w ostatnim czasie nagranie, na którym widać, jak młoda Chinka zajada się ugotowanym nietoperzem!

O ile początkowo był to pojedynczy przypadek zakażenia się wirusem, o tyle szybko okazało się, że wirus jest zakaźny i bez problemu rozprzestrzenia się z człowieka na człowieka.

Jak objawia się koronawirus? Koronawirus powoduje niewydolność oddechową, która może prowadzić nawet od śmierci. Nie mniej jednak objawy, jakie daje początkowo choroba, są bardzo zbliżone do objawów grypy: gorączka, ból głowy, ból gardła, kaszel, osłabienie organizmu czy tez utrata apetytu. Leczenie wirusa nie zostało jeszcze opracowane, dlatego jest tak bardzo niebezpieczny.

Wikipedia

Opustoszałe miasta i wzmożona ostrożność

Dzisiaj 11-milionowe Wuhan, gdzie po raz pierwszy wykryto niebezpiecznego wirusa, dosłownie opustoszało. Do dnia dzisiejszego odnotowano już ponad 800 przypadków zakażenia niebezpiecznym koronawirusem. Obecność wirusa odnotowano nie tylko w Wuhan, ale również w takich miejscowościach, jak Ezhou i Huanggang nad rzeką Jangcy. Ze względu na bezpieczeństwo społeczeństwa, władze zarządziły blokadę komunikacyjną tych miast. Dodatkowo do walki z epidemią włączono wojsko i policję, zakazano organizowania imprez masowych, wstrzymano pracę przedsiębiorstw i ograniczono dostęp do terenów potencjalnie zagrożonych.

W całych Chinach panuje stan wzmożonej ostrożności. Odwoływane są wycieczki, Chińczycy noszą maski i unikają miejsc publicznych. Wszystko w trosce o swoje zdrowie i życie.

Imgur

Wirus wydostał się poza granice Chin

Choć władze Chin robią wszystko, co w ich mocy, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się wirusa, wiadomo już, że wirus wydostał się poza granice kraju. Przypadki zachorowań już od początku roku są zgłaszane chociażby w Japonii, Tajlandii, Korei Południowej, Singapurze, USA, Arabii Saudyjskiej czy Wietnamie. I choć koronawirus rozprzestrzenił się na znaczną część Azji, Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) uspokaja. Jej zdaniem epidemia nie jest zagrożeniem globalnym.

Jest jeszcze za wcześnie, by ogłaszać międzynarodową sytuację nadzwyczajną w związku z pojawieniem się nowego koronowirusa. Może się to jednak okazać konieczne – oznajmia dyrektor generalna Światowej Organizacji Zdrowia Tedrosa Ghebreyesusa

Nie zmienia to jednak faktu, że wirus jest coraz bliżej Polski!

Wirus coraz bliżej Polski

Pewien Rosjanij, który niedawno wrócił z Chin, zaczął się źle czuć. Objawy były zbliżone do objawów, którymi charakteryzował się koronawirus. Badania laboratoryjne na szczęście wykluczyły takie założenia. Mężczyzna zaznaczył jednak, że jego partnerka pochodząca z Białorusi miała bardzo podobne, ale zdecydowanie bardziej intensywniejsze objawy. Kobieta przebywa w szpitalu zakaźnym w Mińsku. I choć wciąż nie potwierdzono, że to koronawirus, wiele na to wskazuje.To nie jedyny tego typu przypadek w Europie. Dwie osoby z objawami infekcji, które niedawno przyleciały z chińskiego miasta Wuhan, trafiły do szpitala w Glasgow w Wielkiej Brytanii.

Lotniska na całym świecie powzięły nadzwyczajne środki ostrożności. Prowadzenie systemowego monitoringu temperatury ciała wprowadziły m.in. lotniska w Dubaju, Kairze, RPA, Turcji, USA, Wielkiej Brytanii i Australii.

Źródła: www.fakt.pl