Kobietę z podkarpacia ugryzł pajak. Posadził ją na wózek do końca życia

Pani Katarzyna to 31-etnia przedszkolanka z Podkarpacia. Jej życie w te wakacje zmieniło się w koszmar.

Kobietę z podkarpacia ugryzł pajak. Posadził ją na wózek do końca życia
Udostępnij

Kiedy rano wstała do pracy, zobaczyła na nadgarstku dwa piekące ślady

Wieczorem, już w stanie agonalnym leżała na oddziale ratunkowym.

“Wasza córka przechodzi na drugą stronę” – mówili lekarze Jej rodzicom

To oni przypuszczają, że ukąsił ją egzotyczny pająk – pustelnik brunatny.

Pani Katarzyna postanowiła pójść do lekarza, ponieważ Jej ręka puchła

Ten zalecił wapno i maści, które nic nie pomogły. Postanowiła więc pojechać do rodziców, a z drogi zabrała ją karetka prosto na OIOM.

Stan kobiety był krytyczny. Nerki przestawały pracować, ciśnienie wynosiło 30/30. To było zakażenie całego organizmu, czyli sepsa

To jednak nie koniec. Toksyna w piorunujący sposób rozchodziła się po organizmie. Zaatakowała obie ręce, doprowadzając do totalnego zniszczenia tkanek miękkich. Na przedramionach było widać gołą kość. Lekarze rozważali amputację. Na szczęście do tego nie doszło. Kobieta przeszła natomiast serię przeszczepów skóry.

Kolejno pojawił się niedowład czterokończynowy. Ręce i nogi tylko minimalnie reagują na bodźce

Kasia przechodzi rehabilitację w Krynicy. Koszty są ogromne, dlatego Parafia pw. św. Marii Magdaleny w Brzyskach zaangażowała się w pomoc i prowadzi zbiórkę. Każdy może pomóc.

Skąd wziął się pająk?

Lekarze, badając skład toksyny, doszli do wniosku, że pani Katarzyna została ukąszona przez pustelnika brunatnego, którego toksyna powoduje rozległą martwicę tkanek.

Pająk występuje w Ameryce Południowej, na Kubie i na południu Stanów Zjednoczonych. Mógł przyjechać do Polski w pudle bananów

Możliwe też, że uciekł komuś z hodowli. Mieszkanie w bloku w Rzeszowie, gdzie doszło do ukąszenia zostało zdezynfekowane. Pająka nie znaleziono. Mógł jednak ukryć się w niedostępnej szczelinie, ponieważ ma zaledwie od 6 do 20 milimetrów.