Kategorie Choroby układu oddechowegoChoroby zakaźneZdrowie

Pielęgniarka pracowała w bikini i prześwitującym kombinezonie. Dostała naganę

Medycy z całego świata stoją na pierwszej linii frontu w walce z pandemią koronawirusa. To oni są jednymi z najbardziej narażonych na zakażenie wirusem, który na całym świecie odebrał życie już blisko 330 tys. osobom. Zupełnie naturalne jest więc, że personel medyczny robi wszystko, aby uchronić się przed niebezpieczeństwem. Zakłada kombinezony, maseczki, przyłbice, rękawiczki i zachowuje wszelkie środki ostrożności. Sęk w tym, że wielogodzinna praca w takich warunkach może być bardzo wycieńczająca. Pewna rosyjska pielęgniarka znalazła na to jednak sposób. Kontrowersyjny sposób.

Zdjęcie pielęgniarki, które obiegło świat

Zdjęcie ze szpitala zakaźnego w Tule nieopodal Moskwy zostało nadesłane do redakcji portalu Tulskije Nowosti przez jednego z czytelników.

O fotografii nie zrobiłoby się głośno gdyby nie to, co możemy na niej zobaczyć, a możemy zobaczyć typową scenkę przedstawiającą pielęgniarkę rozdzielającą leki pacjentom. Pielęgniarkę, która ze względu na panującą na świecie sytuację i istniejące ryzyko zakażenia była ubrana, przynajmniej powierzchownie, na pierwszy rzut oka jak na personel medyczny przystało. Miała maseczkę ochronną, specjalne okulary, rękawiczki i kombinezon. Nie byłoby w tym nic absorbującego uwagę, gdyby nie fakt, że pod spodem miała już tylko dwuczęściowe bikini, a strój ochronny był na tyle przezroczysty, że atrakcyjna figura pielęgniarki była widoczna gołym okiem. Cóż. pacjenci, a zwłaszcza ich męska część, z pewnością nie miała nic przeciwko…

Rosyjskie media

Konsekwencje

Fotografia błyskawicznie obiegła rosyjskie media, a następnie świat. Jak tłumaczy się ze swojego ubioru sama pielęgniarka? Powód jest prozaiczny. Uzasadniła, że w kombinezonie ochronnym był jej bardzo gorąco, a włożenie pod spód samego bikini miał być dla niej ratunkiem. Pielęgniarka podkreśliła także, że nie miała pojęcia, że kombinezon ochronny będzie do tego stopnia przezroczysty, że będzie widać, co pod nim „skrywa”.

Tłumaczenia pielęgniarki na niewiele się zdały. Władze placówki zdawały się być nimi zupełnie niewzruszone. W konsekwencji pracownica szpitala dostała upomnienie o „nieprzestrzeganiu wymagań dotyczących odzieży medycznej” i „nieodpowiednim ubraniu w miejscu pracy”.

Pixabay

Jakość stroju ochronnego pozostawiała wiele do życzenia

Czy pielęgniarka faktycznie zasłużyła na naganę? Kiedy sprawie przyjrzał się niezależny Sojusz Lekarzy, okazało się, że odzież ochronna, którą tego dnia miała na sobie pielęgniarka, to polietylenowy strój, który jest wyjątkowo niskiej jakości. Stroje chroniące przed wirusem, z których powinien korzystać personel medyczny, powinny być wykonane z innego, nieprzezroczystego materiału.

Zwracać uwagę trzeba nie na jej kostium kąpielowy, a na to, że strój nie spełnia norm – powiedziała szefowa Sojuszu Lekarzy Anastazja Wasiljewa

A Wy co myślicie o stroju rosyjskiej pielęgniarki? Czy faktycznie zasłużyła na upomnienie?

Źródła: rosyjskie media, PAP
Fotografie: Rosyjskie media