Kategorie Aktywność fizyczna / fitnessZdrowie

17 rzeczy, które pomogły zrzucić prawie 40 kg. Pozytywne nastawienie jest kluczem do sukcesu

Arielle w maju 2015 roku zaczęła swoją przygodę z odchudzaniem. W ciągu 9 miesięcy schudła 38 kilogramów. Jej rozmiar zmniejszył się o pięć numerów, przebiegła 10 tysięcy kilometrów i dowiedziała się bardzo dużo na temat zdrowego stylu życia. Podjęła kroki, aby zawalczyć o siebie i chętnie podzieliła się nimi z ludźmi. Oto jej historia.

1. Najpierw zapisałam się do Weight Watchers i rozpoczęłam swoją przygodę.

Przez całe moje życie miałam efekt yo-yo po odchudzaniu. Wszystko przez to, że zawsze robiłam dwa błędy:

– mówiłam, że dieta zaczyna się od jutra
– odmawiałam sobie jedzenia, które tak bardzo uwielbiam

1

Zaczęłam korzystać z Weight Watchers, ponieważ nie tylko chodzi o utratę wagi, ale o zmianę sposobu życia.

Program oparty jest na systemie punktowym, który koncentruje się nie tylko na kaloriach.

2

Żywność taka jak owoce i warzywa mają zero punktów, chude mięso ma mało punktów, a wszystko z dodatkiem cukru ma wysoką punktację.

Zasadniczo Weight Watchers zachęca do tego, aby spożywać świeże jedzenie zamiast przetwarzanego. Oczywiście od czasu do czasu możesz zjeść pizzę czy wypić alkohol – najważniejsze, aby to wszystko robić z umiarem i znaleźć zdrowe substytuty.

3

2. Przestałam w restrykcyjny sposób liczyć kalorie i skoncentrowałam się po prostu na zdrowym stylu życiu.

Podczas mojego drugiego roku studiów schudłam 18 kilogramów. Wyglądałam naprawdę świetnie, dostawałam masę komplementów, czułam się pewna siebie – bardziej niż kiedykolwiek, ale w rzeczywistości byłam nieszczęśliwa. Ograniczałam się jedynie do 400 kalorii dziennie i łykałam tabletki na odchudzanie. Codziennie rano się ważyłam i byłam zła, gdy nie traciłam na wadze.

Stało się to moją obsesją. Nie miałam praktycznie swojego życia, a ciśnienie było tak duże, że wokół wagi kręcił się cały mój świat. Każdy cieszył się z mojej przemiany, ale nikt nawet przez chwilę nie pomyślał, że jest ona wynikiem morderczej wręcz diety i wielu wyrzeczeń. Oczywiście nikogo nie zdziwi na pewno fakt, że przyszedł efekt yo-yo i przybrałam na wadze więcej niż przed odchudzaniem. Wszystko dlatego, że koncentrowałam się na utracie wagi, a nie na tym, aby być zdrową. Teraz patrzę ogólnie i nie skupiam się na jednej kwestii. Chcę być zdrowa i to jest dla mnie priorytet. Nie liczy się tylko rozmiar ubrania.

4

3. Trzymam się trzech podstawowych zasad, jeśli chodzi o utratę wagi: rejestrowanie tego, co się je, aktywność i nawadnianie.

– Rejestrowanie tego, co się je: chodzi o to, aby zapisywać w Weight Watchers wszystko to, co zjesz (nawet, jeśli uważasz, że to jest jakaś drobnostka). To jest uczciwe podejście do sprawy i daje Ci szansę kontrolować sposób, w jaki się odżywiasz. Ważne, aby mieć nad tym kontrolę. Jeśli nie masz możliwości, aby korzystać z aplikacji, zawsze możesz zapisywać wszystko na kartce.

– Aktywność: pierwsze, co zrobiłam to zaopatrzyłam się w zegarek Apple, ale oczywiście to nie jest niezbędne i bez tego można sobie poradzić. Można skorzystać z darmowych aplikacji, dzięki którym będziesz śledzić swoje kroki i inne ćwiczenia.

– Nawadnianie: jest to bardzo ważne podczas odchudzania. Gdy chcesz sięgnąć po coś do jedzenia i myślisz, że jesteś głodny, napij się wody. Możesz wspomóc się także aplikacjami, które będą Cię motywować do działania.

5

4. W końcu zaczęłam jeść syte i wartościowe śniadania.

Przez większość mojego życia nie jadłam śniadania – po prostu piłam dietetyczną colę i jadłam banany. Myślałam, że jak będę mniej jeść tym więcej stracę. Byłam w ogromnym błędzie. Pierwszy posiłek jest niesamowicie ważny. Przestałam podjadać w ciągu dnia, a rano często robię sobie omlet z warzywami.

6

5. Na samym początku zrezygnowałam z siłowni, a zdecydowałam się na długie spacery.

Nigdy nie byłam zbyt oddana ćwiczeniom. Pomyślałam, że siłownia i dieta to będzie dla mnie zdecydowanie za dużo jak na sam początek. W Nowym Jorku dość ciężko ze spacerami, dlatego postanowiłam chodzić do pracy pieszo, a w plecaku mieć buty na przebranie.

7

6. Nie poddawałam się nawet, gdy nie widziałam rezultatów i gdy było mi ciężko.

Nieco ponad dwa miesiące po tym, jak zaczęłam się odchudzać, jechałam metrem. Byłam ładnie ubrana, ale niosłam ze sobą pudła i kwiaty. Nagle pewien mężczyzna ustąpił mi miejsca. Tylko dlaczego? Bo był miły? Bo byłam kobietą, a widział, że coś dźwigałam? Nie. On zwrócił się do mnie: Powinna pani usiąść. W ciąży trzeba się oszczędzać. Tak, to właśnie usłyszałam w dniu swoich urodzin. Ale zamiast załamywać się, postanowiłam, że będę przeć do przodu. Miałam cel i chciałam go zrealizować. A do ludzi, którzy myślą, że każda otyła kobieta jest w ciąży: nigdy nie zakładaj takich rzeczy, bo możesz się zdziwić!

8

7. Przestałam zamawiać jedzenie i nauczyłam się gotować dla siebie zdrowe posiłki.

To była dla mnie ogromna zmiana. W przeszłości bywało i tak, że zamawiałam obiad od 3 do 5 razy w tygodniu, a później odgrzewałam go w mikrofalówce. To było złe, dlatego zmieniłam nawyki żywieniowe. Zaczęłam od oglądania filmików, gdzie ludzie przygotowywali sobie proste i zdrowe jedzenie. Na początku polubiłam się z krewetkami i brukselką. Teraz gotuję codziennie i zabieram do pracy obiad. Byłam w szoku, gdy zorientowałam się, jak szybko zamieniłam hamburgery na kalafiory.

9

8. Zrobiłam dodatkowe badania i tylko utwierdziłam się w tym, że cukier to zło.

Choć może się to wydawać oczywiste dla wielu ludzi, ja nie byłam świadoma, jak strasznie cukier wpływa na nasz organizm. Oczywiście nie mówię, aby całkowicie przestać go spożywać, ale znacznie ograniczyć. Nie czuję już potrzeby, aby podjadać serniczki, ciasteczka czy inne słodycze. Nie wiem, czy to ma jakiś bezpośredni związek, ale przestałam mieć także bóle głowy. Według American Heart Association, kobiety powinny jeść max 30 g (6 łyżeczek) cukru dziennie. Przeciętny Amerykanin zjada około 100 g (20 łyżeczek) dziennie. W samej puszce coli jest 39 g cukru! Przestań popijać słodkie napoje, a Twoje ciało będzie Ci wdzięczne. Skup się bardziej na owocach, miodzie – to jest zdecydowanie lepsze.

10

9. Dowiedziałam się także, że białko jest naprawdę czymś dobrym.

Szukam produktów, które mają wysoką zawartość białka i niską zawartość cukru. Podczas gdy ludzie mają tendencję do kojarzenia białka z mięsem, można śmiało zastąpić to fasolą, jogurtami, jajkami, serami, orzechami czy nasionami.

11

10. Nauczyłam się cieszyć z moich małych zwycięstw.

Nie tylko cieszy spadek wagi, ale pokonywanie własnych barier. Na przykład fakt, że udało mi się przebiec łącznie 10 tysięcy kilometrów. Wtedy udałam się do sklepu i sama sobie sprawiłam nagrodę.

12

11. Około 4 miesiące po zmianie mojego trybu życia, rzuciłam picie alkoholu.

To jest jedna z najcięższych decyzji w całej mojej drodze do celu, ale nie dlatego, że jestem uzależniona od alkoholu, tylko dlatego, że moi znajomi nie dawali mi na imprezach spokoju. Gdy piłam mniej, widziałam, że działa to z korzyścią dla mojego ciała. I w sumie bardzo smuci fakt, że podczas odchudzania zorientowałam się, że moje życie towarzyskie tak naprawdę kręci się wokół alkoholu. Gdy odstawiłam procenty, ludzie myśleli, że nie będę umiała się bawić. A okazuje się, że to nieprawda. Jeśli więc chcesz rzucić alkohol, pamiętaj, że robisz to tylko dla siebie. A jeśli nie masz zamiaru tego robić, zawsze możesz przecież ograniczyć drinki – wystarczy tylko nie upijać się i znać umiar we wszystkim.

13

12. Kiedy w końcu poczułam się w miarę komfortowo w swoim ciele, zapisałam się na siłownię i inne zajęcia ruchowe.

Około 5 miesięcy po rozpoczęciu mojej walki, zapisałam się na siłownię. Na samym początku skupiłam się na rowerku, a dodatkowo chodziłam na zumbę, spinning, taniec i treningi siłowe.

14

13. Nie zrezygnowałam ze spotkań ze znajomymi na rzecz odchudzania. Wszystko umiejętnie da się połączyć.

Warto dbać także o swoje zdrowie psychiczne. Nie można całymi dniami martwić się o to, co się będzie jeść i jakie ćwiczenia robić. Trzeba spotykać się z przyjaciółmi i pielęgnować relacje z innymi. Przekąski zawsze możesz włożyć do torby i zjeść. Naprawdę to nic strasznego.

15

14. Gdy dopadają mnie demony, zerkam na zdjęcie „przed i po”.

Kiedy widzisz swoje ciało codziennie, trudno zauważyć zmiany. Oczywistym jest, że przychodzą dni zwątpienia i wydaje Ci się, że nie widać rezultatów. Dlatego warto mieć przygotowane zdjęcie z początków Twojej podróży. Dzięki temu uświadomisz sobie, jak daleko zaszłaś.

16

15. Liczę na wsparcie ludzi, zmagających się z podobnymi problemami.

W aplikacji Weight Watchers od jakiegoś czasu można dzielić się swoimi osiągnięciami i wątpliwościami z innymi ludźmi. Użytkownicy mogą dodawać komentarze, prosić o wsparcie czy polecać przepisy. To naprawdę wiele znaczy dla kogoś, kto się odchudza.

17

16. Oddałam wszystkie moje stare ubrania.

Znałam dobrze te historie ludzi, którzy sporo schudli, oddali swoje ubrania, ale nagle przyszedł efekt yo-yo. Bałam się zrobić coś podobnego, ale w końcu odważyłam się na ten krok. Miałam ciuchy w większym rozmiarze ‚na wszelki wypadek’, ale to nie działało dobrze na moją psychikę. Dlatego zdecydowała się je oddać. Nie chciałam, aby ubrania miały kontrolę nad tym, jaki będzie mój rozmiar.

18

17. W końcu nauczyłam się kochać siebie.

To jest najtrudniejsze wyzwanie dla wszystkich. Nigdy nie byłam zadowolona z mojego ciała i ograniczałam się na wielu płaszczyznach mojego życia. Nadal mam nadwagę, której chciałabym się pozbyć, ale czuję, że w końcu robię coś, aby to zmienić. Będę dążyć do celu i wiem, że jestem w stanie go osiągnąć. Ważne także jest, aby robić coś dla siebie, a nie dla innych. Nie pozwól także, aby to ludzie sterowali Tobą. Ty masz się czuć dobrze we własnym ciele.

19
Źródło: buzzfeed.com | Fotografie: Arielle Calderon