Fajerwerki nie wybuchają, więc sprawdzają co się dzieje. Tracą oczy i mają rozległe poparzenia

Co prawda Sylwestrowa noc już dawno za nami, ale pozostałości po tej imprezie zostaną niektórym już na zawsze…

Lepiej ostrzegać i przypominać, jak wiele złego może się stać, gdy fajerwerki wpadną w ręce niewłaściwych ludzi…

Sama nie wiem, skąd biorą się takie zachowania…

Za dużo alkoholu, beztroska zabawa, a może po prostu głupota?

Mowa oczywiście o petardach i fajerwerkach, które wielką miłością darzy zwłaszcza płeć męska. Co roku są jednak przypadki, które nie mają szczęśliwego zakończenia.

Jak mówią lekarze i ratownicy, scenariusz tragedii jest podobny

Osoba, która kupiła fajerwerki, chce je w końcu odpalić, więc zabiera się do działania. Jednak coś poszło nie tak, więc zainteresowany biegnie zbadać, co dzieje się materiałem i wtedy fajerwerki odpalają się z opóźnieniem…

Ratownicy na Sylwestrowy wieczór mówią, że zawsze jest wybuchowa atmosfera.

Mimo, że historia powtarza się co roku, nadal liczba poszkodowanych napływa do szpitali

Przeważnie petarda wystrzela w oczy, co czyni ogromne poparzenia i uszkodzenia wzroku. Oparzenie narządu wzroku to już podstawa w takiej sytuacji, a także uraz mechaniczny spowodowany uszkodzeniem gałki ocznej przez odłamki.

Konsekwencje są bezlitosne: utrata widzenia albo słabe widzenie, w najgorszym wypadku konieczność usunięcia gałki ocznej

Co więcej, fajerwerki strzela się nie tylko w Sylwestrową noc, lecz także podczas prywatnych imprez. A na ilu takich imprezach będziesz w tym roku?

Należy pamiętać, że osoby nieletnie i pod wpływem alkoholu absolutnie nie mogą bawić się takimi rzeczami.

Podczas takich akcji, mogą ucierpieć osoby drugie

Mamy Nowy Rok, wiec warto przypominać o takich sytuacjach i zawsze mieć oczy szeroko otwarte, gdy ktoś w naszym pobliżu próbuje odpalić fajerwerki, niezależnie od okazji. Czasem niewinna zabawa kończy się urazem na całe życie.