Kategorie Choroby układu oddechowegoChoroby zakaźneZdrowie

Szef WHO podał prawdopodobny termin drugiej fali epidemii. Może być jeszcze groźniejsza

Najgorsze już za nami? To pytanie, na które wiele osób chciałoby poznać odpowiedź. Choć wiele wskazuje na to, że tak, o czym świadczyć może chociażby znoszenie kolejnych obostrzeń, wirus wciąż nie daje o sobie zapomnieć. Tymczasem eksperci nie mają dobrych wiadomości…

WHO ostrzega przed drugą falą epidemii: „Wszystkie kraje muszą pozostać w pogotowiu”

Czy mamy się czego bać? Jeśli wierzyć słowom szefa Światowej Organizacji Zdrowia, dr Hansa Henri Kluge, to niestety tak. Ostrzega nas bowiem przed drugą falą epidemii, która może być jeszcze groźniejsza dla naszego życia i zdrowia. W związku z zagrożeniem, wyraził także swoje zdanie na temat luzowania obostrzeń w krajach europejskich, których nie jest zwolennikiem. Podkreśla, że wciąż jest za wcześnie aby cieszyć się z malejącej liczby zachorowań. Ponadto kraje powinny pozostać w gotowości na starcie z niewidzialnym wrogiem i nastawić się na dużo bardziej niebezpieczną wersję choroby.

Cechą charakterystyczną koronawirusów jest ich zdolność do ewoluowania i wzmacniania się w określonych okolicznościach. Wirus jest bardzo zaraźliwy. Jeśli damy mu taką możliwość, znów uderzy – twierdzi Maria Van Kerkhove, epidemiolog chorób zakaźnych WHO

Pixabay

Druga fala epidemii. Kiedy możemy się jej spodziewać?

Zdaniem szefa Światowej Organizacji Zdrowia druga fala epidemii nadejdzie z okresie jesienno-zimowym pod koniec roku kalendarzowego lub na przełomie 2020 i 2021 roku. Wirus może być dla nas bardziej niebezpieczny z prostego powodu. Otóż eksperci uważają, że może połączyć się z innymi chorobami sezonowymi jak chociażby grypa.

Wszystkie kraje muszą pozostać dalej w pogotowiu. Wszystkie kraje muszą nadal być gotowe do szybkiego wykrywania przypadków, nawet te, w których odnotowano największy spadek liczby zakażeń – podkreśla Van Kerkhove

Pixabay 

Wierzycie założeniom Światowej Organizacji Zdrowia?

Źródła: pacjenci.pl