„Na górze róże, na dole trup”. Poznań wykorzystuje teksty z bajek do walki z dopalaczami

Dopalacze to nie bajka – Jakiś czas temu pisałam Wam o tym, jak sprzedawca odmówiła dziecku sprzedania energetyku. Poparliście ją za to działanie i nic dziwnego! W końcu dzieci mogą nie zdawać sobie sprawy z konsekwencji jakie niosą za sobą energetyki.

Dlatego postanowiłam podzielić się z Wami kolejną edycją kampanii, która ma miejsce w pięknym Poznaniu!

Otóż właśnie tam, kampania „Dopalacze to nie bajka” edukują dzieci, młodzież i dorosłych, jak wiele złego niosą za sobą dopalacze.
null

Dopalacze to nie bajka – O co tyle zachwytu?

Otóż spodobało mi się kreatywne podejście do akcji. Jej twórcy postanowili wykorzystać teksty znanych bajek dla dzieci.

Dzięki temu ostrzega potencjalnego kupca przed złym działaniem dopalaczy i ich szkodliwym wpływem na organizm.

Mało kto wie, ale w 2018 roku odnotowano 65 ofiar śmiertelnych. To śmierć kompletnie niepotrzebna!

Co więcej, w samej Polsce, co roku dochodzi aż do 4 000 zatruć wywołanych takimi substancjami.

Autorzy akcji chcą zwrócić uwagę na powagę sytuacji i uświadomić społeczeństwo, jakie zagrożenia na nas czekają, gdy stracimy kontrolę.

Dopalacze to nie bajka – Właśnie dlatego Stowarzyszenie Pedagogów Społecznych Riposta od lat walczy z dopalaczami, a obecna akcja budzi coraz większe zainteresowanie. 

Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej o historii sprzedawcy, która odmówiła dziecku sprzedania energetyku i reakcji ludzi, którzy znajdowali się wtedy w sklepie, koniecznie przeczytajcie – Ekspedientka nie sprzedała dziecku energetyka. Klienci i lekarze chwalą Jej zachowanie.

Źródło: wirtualnemedia.pl | Fotografie: poznan.pl