Kategorie Choroby układu oddechowegoChoroby zakaźneZdrowie

Podali cenę leku na koronawirusa. Koszt kuracji przechodzi najśmielsze oczekiwania

Ile będzie kosztował lek na koronawirusa? Koncert farmaceutyczny Gilead zdradził odpowiedź na to nurtujące miliony ludzi pytanie. Niestety, cena takowej kuracji, która trwa kilka dni, zwala z nóg. Czy można się było tego spodziewać?

Lek na koronawirusa

Koncert farmaceutyczny Gilead podał, ile będzie kosztowała kuracja, która ma przyspieszyć powrót do zdrowia osób zmagających się z koronawirusem, a tym samym skrócić ich czas pobytu w szpitalu. Leczenie to dożylna kuracja lekiem remdesivir, który według badań klinicznych jako jeden z nielicznych daje bardzo pozytywny wyniki leczenia. Zdaniem naukowców wspomniany lek jest skuteczniejszy zwłaszcza w leczeniu pacjentów na wcześniejszych etapach choroby niż popularny w ostatnim czasie deksametazon, czyli lek, który finalnie uratował wiele ludzkich istnień. To dzięki deksametazonowi udało się zmniejszyć liczbę zgonów wśród pacjentów wspomaganych tlenem, a także tych podłączonych do respiratorów.

Instagram

Działanie remdesiviru

Co prawa podanie remdesiviru nie daje gwarancji całkowite wyleczenia. Nie mniej jednak badania Narodowego Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych USA wykazują, że skutecznie skraca czas trwania choroby średnio o 4 dni. Problem z remdesvirem polega na tym, że na dzień dzisiejszy lek w takim składzie i formie podawany jest jedynie pacjentom, których stan wymaga pobytu w szpitalu. Warto jednak dodać, że wciąż prowadzone są prace nad wersją leku do inhalacji. Taka forma leku byłaby nadzieją na szybszy powrót do zdrowia dla osób, których stan nie wymaga hospitalizacji.

Instagram

Cena leku remdesivir, która zwala z nóg

Kuracja lekiem remdesivir trwa 5 dni, podczas których pacjent podawane jest w sumie sześć fiolek leku. Koncern Gilead wycenił każdą z nich dla państwowej służby zdrowia „państw rozwiniętych” na 390 dolarów. W przeliczeniu na całą kurację dla jednego pacjenta otrzymujemy koszt 2340 dolarów, co przy obecnym kursie dolara daje ok. 10 tys. zł w przeliczeniu na złotówki. Prywatni ubezpieczyciele medyczni w USA zdaniem CNBC za każdą fiolkę leku będą musieli zapłacić natomiast już 520 dolarów.

Dyrektor naczelny Gilead Daniel O’Day napisał w otwartym liście, że „cena jest znacznie niższa niż wartość, którą zapewnia lek”. Swoją wypowiedź argumentuje tym, że wcześniejsze wypisanie ze szpitala w USA może wiązać się z oszczędnościami na poziomie 12 tys. dolarów w przypadku zaledwie jednego pacjenta.

Instagram

Kiedy lek będzie dostępny w Polsce?

Ciężko odpowiedzieć na to pytanie. Na chwilę obecną znaczna część jego zapasów ma zostać przekazana do Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej (HHS) w USA z prostego powodu. To tam w ostatnim czasie pandemia bije rekordy pod względem nowych zakażeń.

Choć cena leku może wydawać się ceną nie do przyjęcia, firma Gilead zapewnia, że zostanie leku nie zabraknie, a cena nie będzie zaporowa. Jej obniżeniu ma sprzyjać podjęta współpraca z fabrykami leków generycznych, dzięki czemu będzie można wytwarzać go na znacznie większą skalę.

Źródła: www.poradnikzdrowie.pl
Fotografie: www.instagram.com